Imieniny ks. Grzegorza i ks. Krzysztofa
We wtorek, 15 września, podczas wieczornej Mszy Świętej modliliśmy się w intencji naszych Solenizantów – ks. Grzegorza i ks. Krzysztofa. Była to okazja, aby wspólnie podziękować Bogu za ich obecność, kapłańską posługę i codzienne zaangażowanie w życie naszej parafii.
Choć imieniny były już „zaległe”, nie mogło zabraknąć wspólnej modlitwy, życzeń i wyrazów wdzięczności.
Księże Grzegorzu, Księże Krzysztofie!
Z okazji Waszych imienin życzymy Wam przede wszystkim bliskości Serca Jezusowego, z którego każdego dnia będziecie czerpać siłę, pokój i radość do kapłańskiej posługi.
Niech Pan Bóg prowadzi Was swoimi drogami, obdarza potrzebnymi łaskami i stawia obok Was dobrych ludzi. Niech nie zabraknie Wam odwagi do podejmowania nowych wyzwań, cierpliwości w codzienności, światła Ducha Świętego w rozeznawaniu oraz zwyczajnej, ludzkiej radości.
Dziękujemy za Waszą obecność i posługę w naszej parafii. Szczęść Boże na każdy dzień!
Publikujemy także wierszyk, który Sercańska Grupa Biała napisała o swoim opiekunie ks. Grzegorzu:
Księże Grzegorzu, nasz Kierowniku,
dziś ciepłych życzeń mamy bez liku.
Choć Ksiądz rozgłosu unika wytrwale,
dziś Grupa Biała przemówi śmiale!
Za serce otwarte i ucho gotowe,
za czas na spotkanie i szczere rozmowy.
Za to, że Ksiądz słucha, nie sądzi człowieka,
lecz towarzyszy i cierpliwie czeka.
Na pielgrzymce Ksiądz zwykle na końcu zostaje,
bo ciągle ktoś podchodzi, zagaduje, przystaje.
Tu spowiedź, tam rozmowa, ktoś serce otwiera,
a Ksiądz słucha uważnie i ludzkie troski zabiera.
Pokorny i skromny – lecz jedno już wiemy:
gdy Ksiądz coś rozezna, łatwo nie wpłyniemy!
My wtedy z argumentem, co moc ma niemałą:
„Ale, proszę Księdza… przecież ZAWSZE TAK BYWAŁO!”
A ksiądz sprawę przed Bogiem już zaniósł,
i zdania nie zmieni – uparty jak osioł.
I choć zmiana, co z początku nie wszystkim pasowała,
po czasie całej grupie na dobre się przydała.
Bo nudy Ksiądz chyba naprawdę nie znosi:
wciąż coś porządkuje, przestawia, przenosi.
We wspólnotach porządki, na plebanii zmiany –
wszak budowniczy z zawodu, musi tworzyć plany!
Jest jedna słabość – dziś zdradzimy ją śmiało:
lodów Księdzu nigdy nie będzie za mało!
Gdy sklep był na postoju, każdy dobrze wiedział,
że Ksiądz wróci z lodami – choć nic nie powiedział.
Lody dla jednego, drugiego, trzeciego,
bo samemu jeść przecież nie wypada niczego!
I nagle pół Białej z lodami w dłoni –
tak nasz Kierownik swoich pielgrzymów chroni!
Prezentów Ksiądz nie chce – znamy tę zasadę: “Duchowy wystarczy!”
dlatego dziś modlitwę Księdzu w darze damy.
Niech Pan Bóg prowadzi, umacnia, oświeca,
niech w trudnych decyzjach odwagę roznieca.
A że za dwa tygodnie znów się spotykamy,
i Księdza urodziny razem uczcić chcemy!
Na wielką porcję lodów serdecznie zapraszamy –
tym razem to my stawiamy i hojnie częstujemy!
A Księdzu Krzysztofowi, który dziś też świętuje,
Grupa Biała serdecznie zdrowia winszuje!
Zapraszamy Księdza w nasze białe szeregi
na wspólne pielgrzymowanie do tronu naszej Matki.
Niech Pan obu Księżom daje siłę i natchnienie,
a w trudnych decyzjach – mądre rozeznanie.
Niech Maryja osłania w każdej życia chwili,
a dobrzy ludzie niech zawsze będą blisko.
Niech będzie czas na ciszę i pielgrzymowanie,
na ludzi, wspólnoty i z Bogiem spotkanie.
A kiedy znów Biała wyruszy do Matki –
życzymy po drodze otwartej każdej Żabki!
Szczęść Boże, Księże Grzegorzu i Księże Krzysztofie!
Zapraszamy również do obejrzenia kilku zdjęć z naszego wspólnego świętowania.




















